sobota, 17 czerwca 2017

Trop 8 - The Vamps.

Trop 8 - The Vamps.
Witajcie w nowej notce!!

Przepraszam, że długi czas nic nie zamieszczałam, ale najzwyczajniej w świecie nie miałam czasu... W maju nawarstwiło mi się dość sporo wyjazdów i dopiero teraz mam czas, by poukładać życie.
Dzisiejsza notka podsumowuje moje majowe koncerty The Vamps.
Nie będę pisać o każdym z osobna, ponieważ byłoby to nudne.

06.05.2017 Manchester Arena
Śmieszna sytuacja, bo bilet na koncert kupiłam dzień przed. Szukałam stojących miejsc, ponieważ nie wyznaję trybun. Udało mi się je znaleźć w Brad PIT, czyli pod drugim wybiegiem sceny. Czekałam jakieś 2h w kolejce, by być pod barierką. Udało się! Najbardziej w tym koncercie zdziwiło mnie drum solo. Nie był to tylko Tris, lecz była to bitwa między Evansem, a Simpsonem. Oczywiście nie mogę w tej partii pominąć supportów, ponieważ New Hope Club i The Tide znajdują się na liście moich ulubionych zespołów. Uważam, że grali zbyt krótko, ale co my możemy. Koncert ten był częścią trasy Middle of The night. Uważam, że był on najlepszy z tych trzech na których miałam okazję w tym roku być.

22.05.2017 Warszawa Progresja
Mój dzień zaczął się dosyć wcześnie, ponieważ zdecydowałyśmy z kumpelą, że pojedziemy na lotnisko, by zobaczyć chłopców. Dziwne było to, że przylecieli w dzień koncertu mimo czasu wolnego między koncertami no, ale ponownie nie mnie oceniać. Pod progresję poszłyśmy jakieś 2h przed wpuszczaniem. Ponownie supportem było New Hope Club, lecz niestety w niepełnym składzie. Blake nie doleciał do nas ze względów zdrowotnych. Chłopcy zagrali 4 piosenki i nastąpiła krótka przerwa na rozstawienie się The Vamps. Panowie oczywiście dali czadu, lecz rozczarował mnie brak drum solo. W trakcie show dowiedziałam się, że rano Vampsi mają wystąpić w dzień dobry TVN. Oczywiście nie mogło mnie tam zabraknąć!! Zdjęcia spod studio wrzucę Wam poniżej razem z linkiem do występu.

24.05.2017 Berlin Mercedes-Benz Arena
Ten koncert był częścią trasy Little Mix o nazwie Glory Days. The Vamps miało zaszczyt grać jako support. Gdy dojechaliśmy do Berlina dostaliśmy czas wolny *byliśmy zorganizowaną grupą* oraz cynk na temat miejsca pobytu Vampsów. Wsiadłyśmy do pierwszego busa w tamtą stronę i jazda. Udało nam się spotkać chłopców co zobaczycie poniżej. Nigdy nie wierzyłam, że któryś z nich jest w stanie mnie zapamiętać, lecz stało się! Z ust Connora i Bradleya usłyszałam najważniejsze zdanie, a mianowicie 'I remember you'. Chodziłam szczęśliwa do końca dnia. Koncert był dosyć krótki, bo trwał 40 minut, lecz czego się spodziewać po supporcie. To i tak długo. The Vamps zagrali swoje największe hity typu Can we dance, Cecilia czy Somebody to you. Niesamowicie rozgrzali niemiecko-polską publiczność przed występem Little Mix.

Miesiąc maj zdecydowanie zapisze się w moim kalendarzu jako najlepszy miesiąc w tym roku. To nie wszystko co wydarzyło się w ubiegłym miesiącu. Niestety o niektórych rzeczach nie mogę dokładnie mówić, lecz gdy tylko nowy teledysk The Tide wleci w internet dowiecie się co działo się na jego planie :D

                     

                    

                       

                  

                  

                          

Występ w DDTVN: http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/w-ddtvn-the-vamps-middle-of-the-night,232704.html

Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was tą historią i będziecie mi towarzyszyć w mojej dalszej przygodzie z blogowaniem. Jeśli się podobało zachęcam do zostawiania komentarzy. 
Peace!

Plany na 2017:
1.07- Dawid Kwiatkowski Countdown Tour
15.07- Hello Taylor Acoustic Poland Tour
13.08- GG x ME Tour
19.08- MeetYT
21,22,24.09- ROOM 94 Poland Tour 
23.09- Me and That Man 
24.09- Comic Con 

Media:
Instagram: domiskywalker
Snapchat: domiskywalker

wtorek, 14 marca 2017

Odetchnij Tour Katowice

Odetchnij Tour Katowice
Witajcie w nowej notce!
W oczekiwaniu na Odetchnij Tour we Wrocławiu mam dla Was mały throwback z  koncertu w Katowicach.
Ten rok zaczął się bardzo dobrze. Okazało się, że będę na kilku ciekawych eventach (o których dowiecie się na dole notki). Dzisiaj mam dla Was mały throwback z Odetchnij Tour w Katowicach. Odetchnij Tour jest trasą Jeremiego i Artura Sikorskich promująca ich drugi album 'Odetchnij'. Akurat Katowicom przypadł zaszczyt otwarcia trasy i to u nas odbył się pierwszy koncert.
Kiedy ogłosili daty długo nie zastanawiałam się nad wyborem biletu. Meet and greet to oczywiste! Teraz problem. Szukanie pozy! Każda fangirl zna ten problem kiedy chce żeby jej zdjęcie było wyjątkowe, ale nie ma pomysłu, a żadna z inspiracji się nie podoba.
Ja ostatnio inspiruję się meet and greet z Dolan Twins (polecam).
Jednak tym razem sama wymyśliłam pozę. Wracałam skądś późnym wieczorem słuchając Nieznajomej. Pierwszy raz wsłuchałam się w refren i stwierdziłam, że zostanę tytułową nieznajomą.
*******
Kiedy wyszłam zza ścianki chłopcy nie byli zbytnio zaskoczeni. Ucieszyli się, przywitaliśmy i zaczęliśmy rozmawiać. Czułam, że trwało to dość długo, ale żadne z nas się tym nie przejmowało. Porozmawialiśmy, więc czas na zdjęcie. Kiedy w końcu pokazałam im co chowam wybuchnęli śmiechem i stwierdzili, że jest to świetna poza i mega im się podoba. Zrobiliśmy zdjęcie i niestety trzeba było się żegnać. To był jeden z moich dłuższych meet and greetow.
Koncert był mega, świetnie się bawiłam,a Chłopcy jak zwykle pozamiatali i dali świetne show.





Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was tą historią i będziecie mi towarzyszyć w mojej dalszej przygodzie z blogowaniem. Jeśli się podobało zachęcam do zostawiania komentarzy. 
Peace!

Plany na marzec/kwiecień:
18.03- Countdown Tour, Katowice
22.04- ROOM 94 Poland Tour, Chorzów
28.04- Illuminate World Tour 2017, Manchester
Media:
Instagram: domiskywalker
Snapchat: domiskywalker

piątek, 24 lutego 2017

Trop 7- Blowek

Trop 7- Blowek
Witajcie w nowej notce!
Stało się!
W końcu nadszedł ten dzień w którym mogę dumnie powiedzieć SPOTKAŁAM WSZYSTKICH POLSKICH YOUTUBERÓW KTÓRYCH OGLĄDAM!
W końcu po 2 latach udało mi się dorwać ostatniego z nich, a mianowicie Blowa.
W sobotę w Dąbrowskiej pogorii odbył się event z udziałem youtuberów, miedzy innymi własnie Karola. Bardzo mnie ucieszyło, że w końcu bedę miała szansę go dorwać na selfie. 
Pierwszy miał wejście Marcin Dubiel, który rozdawał autografy jakąś godzinę. Wydawało się, że to czekanie trwa wieczność, a były to tylko 4 godziny.
Kiedy już w końcu udało się wejść na scenę, zbiliśmy z Karolem pionę. 
Blowek skomplementował moje włosy,a jako że sam ma zielone/niebieskie to byliśmy podobni haha.
Kiedy powiedziałam mu, ze poluje na niego od dwóch lat i że jest ninja, on stwierdził, że nie wychodzi z domu i mam rację. Zaczęliśmy się śmiać, a ochrona zaczęła krzywo patrzeć. Szybkie selfie *i tak poprosiłam go o dwa za co ochrona mnie nienawidzi*, szybka piona i trzeba spadać.
Dawno tak nie jarałam się spotkaniem kogoś. Karol jest mega miły, taki jaki wydaje się w internecie, ale tego się w sumie spodziewałam.






Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was tą historią i będziecie mi towarzyszyć w mojej dalszej przygodzie z blogowaniem. Jeśli się podobało zachęcam do zostawiania komentarzy. 
Peace!


Media:
Instagram: domiskywalker
Snapchat: domiskywalker

poniedziałek, 26 grudnia 2016

Trop 6- Bars and Melody

Trop 6- Bars and Melody
Witajcie w nowej notce!

Chwilę mnie tu nie było, a to tylko dlatego, że koniec semestru i wiecie jak to jest.
Dzisiaj cofniemy się w czasie do marca do trasy Young Stars on Tour.
Wiosną zawitała ona w końcu Katowic. Głównymi gwiazdami byli Bars And Melody.
Bars and Melody czyli brytyjski duet Charliego i Leondre. Zasłynęli z udziału w mam talent.

Nie miałam biletu na show, więc stwierdziłam, że pojadę czekać na chłopców w hotelu.
Nie było ciężko znaleźć ich miejsca pobytu, Kato to mój teren, więc tu się nie ukryją.
W czwartek rano od razu obrałam kurs na Katowice. Moje przekonanie upewniło to, że gdy dojechałam pod hotelem stało jeszcze kilka dziewczyn.
Zanim ktoś do nas zszedł minęła jakaś godzina. W tym czasie spotkaliśmy Sylwie i Jasia idących do sklepu. Chwile z nimi pogadaliśmy i czekaliśmy dalej.
Czekanie jest najgorsze serio!
Większość artystów już zeszła, a po BaM nadal ani śladu!
Podeszła do nas ich manager uprzedzając, że chłopcy zaraz zejdą i zatrzymają się dla nas, ale mamy się spieszyć. Wpadłyśmy na świetny pomysł uformowania kolejki. Wyobraźcie sobie miny ludzi kiedy meldują się w hotelu, a kolo nich stoi kolejka młodych dziewczyn! Śmiech na sali.
Chłopcy byli dla nas bardzo mili, z każdym chwilę porozmawiali i zrobili zdjęcie mimo, iż spieszyli się na soundcheck.
Wcześniej jedna z dziewczyn podsłuchała moją rozmowę z Jeremim, gdy mówiłam, że nie mam biletu i zaproponowała, że da mi swój. Nie wierzyłam no, bo jak to. Okazało się, że kupiła przez pomyłkę meeta i zwykły.
Dostałam bilet!!
Koncert zaczynał się kolo 15, więc nie opłacało się wracać do domu. Szybko telefon do mamy, skoczyłyśmy na obiad z dziewczynami i pod klub.







  

P.S. Pozdrawiam dziewczyny z hotelu i Jasia :D

Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was tą historią i będziecie mi towarzyszyć w mojej dalszej przygodzie z blogowaniem. Jeśli się podobało zachęcam do zostawiania komentarzy. 
Peace!
 
Media:
Instagram: domiskywalker
Snapchat: domiskywalker
 

środa, 30 listopada 2016

Trop 5- G-Eazy

Trop 5- G-Eazy
Witam w nowej notce!
Tym razem nie będzie to żaden spontan tylko długo planowana akcja.
Pewnego sierpniowego popołudnia, a dokładnie w dzień koncertu G-Eazy w Warszawie siedziałyśmy z kumpelą pod pałacem kultury czekając na jakiś znak od naszego ulubionego rapera. Pogoda nas nie rozpieszczała, było strasznie gorąco więc poszukiwania i bieganie po mieście nie wchodziło w grę. Po prostu cierpliwie  czekałyśmy na potwierdzone info od kogoś z ekipy G.
Nie minęła godzina, a takowe info już do nas napłynęło, więc długo nie myśląc złapałyśmy pierwszą taksówkę, która wpadła nam w ręce i kurs na stare miasto. Nie ukrywam, że byłyśmy dość podekscytowane i taksówkarz śmiał się z nas całą drogę, ale udało nam się nawet wytargować rabat!
To był zdecydowanie najbardziej dłużący się przejazd w moim życiu. Myślałam, że minęła wieczność, a tak naprawdę 15 minut później byłyśmy już na miejscu.
Biegając po starym mieście spotkałyśmy kilka osób, które były tam w tym samym celu co my. Łącząc siły szybko udało nam się namierzyć Geralda.
Staliśmy grupką w milczeniu, żadna z dziewczyn nie chciała się odezwać, więc stwierdziłam, ze czemu mam tracić okazję i zaczęłam rozmawiać z G! Zapytałam czy podoba mu się w Polsce na co on odpowiedział, że jest pięknie i jest bardzo podekscytowany koncertem, bo szybko się wyprzedał.
Następnie poprosiłam go o zrobienie selfie, ponieważ przy nim czuję się krasnalem. Uśmiechnął się, wziął ode mnie telefon i wyszło nam piękne zdjęcie. Pozostałym dziewczynom nie poświecił, aż tyle czasu i nie wszystkie zdążyły zrobić sobie z nim zdjęcie.
Podsumowując: udało mi się porozmawiać z G-Eazy, mam z nim perfekcyjne zdjęcie czyli nie może być lepiej.
Na pewno nie jest on najmilszą spotkana przeze mnie osobą, ale nie mogę narzekać, ponieważ myślałam, że zachowa się inaczej, ale tragedii nie ma.











P.S. Oczywiście serdeczne pozdrowienia dla squadu G-Eazy Poland :D

Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was tą historią i będziecie mi towarzyszyć w mojej dalszej przygodzie z blogowaniem. Jeśli się podobało zachęcam do zostawiania komentarzy. 
Peace!

Media:
Instagram: domiskywalker
Snapchat: domiskywalker

poniedziałek, 21 listopada 2016

Trop 4- Jeremi i Artur Sikorscy

Trop 4- Jeremi i Artur Sikorscy
Witajcie w nowej notce!
Wracam do Was z nowym tropem, który był zapowiedziany w poprzedniej notce przy okazji koncertu Justina. Dzisiejszym celem będą nie kto inny jak Jeremi i Artur Sikorscy.
Chłopców obserwuje tak naprawdę od zawsze, a dokładniej Jeremi zasłynął z występu w rozmowach w toku jakiś czas temu.
Cofnijmy się w czasie do 11 listopada...
Przyjechałam do Krakowa koło południa, więc miałam bardzo dużo czasu. Spotkałam się z moja internetowa kumpela i poszłyśmy w stronę rynku. Łaziłyśmy tak bez celu po mieście ze dwie godziny.
W trakcie, gdy jadłyśmy nasz jakże zdrowy obiad zadzwoniła moja stara znajoma z zapytaniem czy jestem w Krakowie i czy wybieram się na koncert. Ucieszyłam się mega, bo bardzo dawno się z nią nie widziałam! Podała info jakim pociągiem jedzie i miałam czekać na nią na dworcu głównym.
Gdy już znudziło nam się chodzenie po mieście skierowałyśmy się w stronę dworca i na peronie czekałyśmy na pociąg. Kiedy już przyjechał nie mogłam wyłapać wzrokiem mojej znajomej, ale moje oczy wychwyciły twarz, która dobrze znam! Jeremi! Wykrzyczałam i skierowałam się w jego stronę. Przywitaliśmy się, zaczęliśmy rozmawiać i dołączył do nas Artur z Sylwia Przybysz. Pogadaliśmy o koncercie Ariany Grande, o Londynie, ponieważ oboje byli tam kilka tygodni temu. Jeremi zaczął się śmiać widząc minę młodszego brata, kiedy dowiedział się, że jest to nasze 18ste spotkanie i powiedział, że wreszcie dobiliśmy do liczby równej mojego wieku. Oczywiście nie obyło się bez kolejnych zdjęć i przytulasów. Pożegnaliśmy się życząc sobie miłej zabawy na koncercie i każde z nas poszło w swoją stronę.
Uwielbiam spotkania z Sikorskimi, zawsze jestem po nich naładowana pozytywna energia, którą przekazują! Nie mogę się doczekać kiedy dobijemy do 20 i dostaną ode mnie prezent, z którego jestem mega dumna. Myślę, że niedługo to nastąpi, bo chłopcy po nowym roku ruszają w trasę koncertową!



 Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was tą historią i będziecie mi towarzyszyć w mojej dalszej przygodzie z blogowaniem. Jeśli się podobało zachęcam do zostawiania komentarzy. 
Peace!

Media:
Instagram: domiskywalker
Snapchat: domiskywalker

środa, 16 listopada 2016

Koncert Justina Biebera

Koncert Justina Biebera
Witajcie w nowej notce!
Ponownie nie będzie ona tropem, lecz krotka relacją z koncertu. Tym razem pod nóż wezmę koncert Justina Biebera na Tauron Arenie w Krakowie! Wokalista odwiedził nasz kraj po raz drugi, tym razem w ramach trasy Purpose.
Koncert odbył się 11 listopada, a tego dnia pogoda nie bardzo dopisywała osobom czekającym w kolejce. Ja w niej znalazłam się dosyć późno z jednego powodu, o którym mowa będzie w kolejnym tropie :D
Kiedy już zmarzliśmy i powinniśmy zostać wpuszczeni kolejka się nie ruszała. Ochrona nawaliła, ale ciesze się, że udało mi się zobaczyć cały występ Justina. Czekałam na ten moment 5 lat. Byłam naprawdę szczęśliwa, ze mam okazje zobaczyć i usłyszeć go na żywo!
Bieber wjechał na scenę w klatce z przezroczystego tworzywa podczas piosenki Mark My Words. Pisał na ściankach klatki rożne słowa w tym 'Poland' i 'Love'.
Stałam dosyć daleko, ale udawało mi się wychwycić wzrokiem JB.
Podczas Company tańczył on na trampolinie przymocowanej do sufitu, która jak się okazało była blisko mnie!! Przez ten czas widziałam go idealnie!! Były to najlepsze 3 minuty tego wieczoru!!
W trakcie Q&A jedna z dziewczyn zapytała Justina czy powie 'Kocham Was'. Z trudem, ale udało mu się wypowiedzieć to dwa razy! I to z dosyć dobrym akcentem!! Justin wielokrotnie obdarzał nas pięknym, szczerym uśmiechem, a w niektórych momentach mogliśmy nawet zauważyć na jego twarzy łzy wzruszenia...
Pod koniec show sam zapytał nas jak ma powiedzieć kocham Was, bo zapomniał. Widać było, ze ten koncert sprawił mu radość i JB docenił nasze starania.
Standardowo nie zabrakło największych hitów typu As long as you love me, Boyfriend czy Baby!
Oczywiście w trakcie Sorry z sufitu nad scena leciała woda. Niestety była to ostatnia piosenka...
Nadal nie wierze, ze po tylu latach udało mi się go zobaczyć!


Zdjęcie @Queen4Jano

Zdjęcie @Queem4Jano

Zdjęcie mojej kumpeli Oliwii :D



Pozdrawiam wszystkie osoby, które spotkałam na koncercie :D
Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was tą historią i będziecie mi towarzyszyć w mojej dalszej przygodzie z blogowaniem. Jeśli się podobało zachęcam do zostawiania komentarzy. 
Peace!

Media:
Instagram: domiskywalker
Snapchat: domiskywalker

Copyright © 2014 Skywalker na tropie , Blogger